Mawiają że to klasyk, czyli „Dziennik Bridget Jones” Helen Fielding

Hej! Powiem wam coś, co ostatnio odkryłem. Jestem w stanie czytać także nieco lżejsze książki, które nie tylko mogą przynosić ukojenie dla nerwów, ale także stać się dość sympatyczną odskocznią po ciężkich lekturach. Z pewnością w tej kategorii na uwagę zasługuje „Dziennik Bridget Jones” autorstwa Helen Fielding. To książka, którą szybko się czyta, a w dodatku można do niej wracać, bo zawsze potrafi rozbawić do łez. Mimo że to raczej „babskie” klimaty. Zawsze znajdzie się w niej coś, z czego jeszcze się nie śmialiśmy. Bo kto z nas nie miał podobnych problemów, takich jak kłopoty z nawiązywaniem relacji z właściwymi dla siebie ludźmi? Kto z nas nie siedział czasem na przyjęciu, nie wiedząc dokładnie co tam w ogóle robi?

32-letnia singielka i wszystko jasne

Tytułową bohaterką jest Bridget Jones, samotna dziewczyna, która ma 32 lata i mieszka w Londynie. Jej życie uczuciowe wydaje się być pasmem porażek. Jednak ma ona własne marzenia i grupę przyjaciół. Od jakiegoś czasu jednak zaczyna się martwić o swoją przyszłość, gdyż nie wyszła jeszcze za mąż. A ma już 32 lata, co jest w jej mniemaniu straszne i z każdym dniem jej szanse na znalezienie męża maleją. W związku z tym, że nasza bohaterka jest w pewnym stopniu sfrustrowana, zaczyna od czasu do czasu pakować się w kłopoty. A to z powodu nadużywania alkoholu, a to w wyniku palenia papierosów czy niezdrowego jedzenia.

Dziennik, czyli spisywanie swojego życia

Od początku nowego roku bohaterka książki postanawia prowadzić dziennik. A po co konkretnie? M.in. w celu poukładania sobie w głowie, a także kontrolowania swoich zachowań. I stąd też tytuł tej książki. Jak postanawia, tak też czyni i skrzętnie zapisuje w nim wszystkie istotne zdarzenia. Z resztą mamy właśnie okazję o nich czytać po każdej ważnej sytuacji w jej życiu. Jako singielka, która chce poważniejszego związku, stawia na relacje z mężczyznami. Okazuje się, jednak że nie za bardzo ma wyczucie co do wyboru odpowiednich dla siebie partnerów.

  • Dodatkowo znalezienie tego jedynego utrudnia jej ciągła walka z nadwagą. A także brak wiary w swoją wartość.
  • Zdesperowana wdaje się w romans ze swoim szefem. To dość przystojny i wesoły facet, ale Bridget, nie zdaje sobie sprawy, że jest on zwykłym kobieciarzem.
  • W efekcie zostaje bez pracy i bez faceta. Jednak jej mama nie daje za wygraną i poznaje ją z nudnym prawnikiem Markiem Darcy.
  • Syn przyjaciół rodziny okazuje się być dość interesującym mężczyzną.

Dla kogo ta książka?

Z całą pewnością jest to literatura kobieca. Zwłaszcza skierowana do rówieśniczek Bridget. Ale nie tylko, bo można ją polecić każdemu, kto ma poczucie humoru. A także nie raz zmagał się z różnego rodzaju stereotypami. Takimi jak fakt, że za mąż można wyjść tylko do pewnego wieku. Albo że znalezienie jednocześnie interesującego i odpowiedniego partnera to kwestia szczęścia. Jedni je mają, a inni nie. Poszukiwanie spełnienia w życiu nie jest łatwe. Wymaga od nas bowiem nieco więcej zaangażowania i czasem zmiany nastawienia. Polecam!!!

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *