Czas na przemyślenia! „Potęga podświadomości” – Joseph Murphy

Czym jest podświadomość? Chyba niemal każdy to wie. To taka wewnętrzna funkcja naszego mózgu, która odpowiada za automatyzację procesów. Są one tak zaprogramowane, aby działać dla nas jak pewnego rodzaju procedury. Istnieją czynności, które wykonujemy stale. Błahe sprawy, nad krótymi się nie zstanawiamy. Zagadki i codzienne czynności, którym stawiamy czoła. I to automatycznie! Nie myślimy o nich na okrągło, a jednak wykonujemy je.

Odpowiada za nie właśnie podświadomość. I tym samym nie ma konieczności regularnego ich nadzorowania przez naszą świadomość. Okazuje się jednak, że nasza podświadomość ma jednak jeszcze więcej możliwości. I dodatkowo można ją programować tak, aby służyła nam do realizacji naszych celów. Jest ona w stanie pomagać nam lub nas ograniczać. W tym miejscu warto nadmienić, nasze dzieciństwo odpowiada za pewne „programowe” właściwości.

Wewnętrzna moc, jaką mamy

Okazuje się, że mamy wewnętrzną moc, z której można korzystać i stanowi ona niewyczerpalne źródło inspiracji. To jak myślimy o ważnych sprawach, ale także takich codziennych, ma wpływ na to, czy spełniamy się w życiu. Po zastosowaniu porad zawartych w książce „Potęga podświadomości” Josepha Murphy’ego świat można odkryć na nowo. A zwłaszcza to, jak go postrzegamy.

Odkrycie własnej, wewnętrznej mocy sprawia, że można zacząć odpowiednio z niej korzystać. Warto jednak wiedzieć, że kluczowe znaczenie dla ludzi ma zmiana nastawienia z pesymizmu na optymizm. Ale jednocześnie trzeba mieć świadomość, że jest to dopiero początek, a nie magia i wyciąganie marzeń z kapelusza. Z pewnością książka ta ma ciekawy wydźwięk i wyjaśnia wiele kwestii z tym związanych.

Osoby, które opowiadają w niej swoje historie, mają to szczęście, że spełniają się ich najskrytsze marzenia. Jednak jest coś, o czym autor nie wspomina, a to może mieć także duży wpływ na poprawę jakości naszego życia. Chodzi o to, że poza samym pozytywnym myśleniem i zmianą nastawienia nie wolno zapominać o samym działaniu, którego celem jest zbliżenie się do tego, co chcemy osiągnąć. Brzmi banalnie, ale taka jest prawda.

Najważniejsze przesłanie autora

Z pewnością najważniejszym przesłaniem autora jest to, że nie można rezygnować z własnych marzeń. Nawet gdyby były one banalne dla innych ale odrobinę prymitywne. Chodzi o to, że dla każdego z nas są one najważniejsze, a o gustach się nie dyskutuje. To co dla jednej osoby może być zbyteczne, to dla innej może okazać się najważniejszą sprawą w życiu.

  • Tylko wiara w marzenia, a także chęć ich spełnienia ponad wszystko, mogą sprawić, że uda się je spełnić.
  • W efekcie będziemy żyć pełnią własnych możliwości oraz na własnych zasadach.
  • Okazuje się, że nie jest to kwestia szczęścia, ale bardziej wiary we własne możliwości.
  • Ważna jest kwestia wyboru bycia pozytywnym, a także wiary, że jest się człowiekiem o nieograniczonych możliwościach.
  • Bycie pozytywnym nie oznacza bycia tylko kimś, kto leży i marzy.

Według mnie bardziej chodzi o to, żeby mieć świadomość, że ma się dość siły, aby sprawy doprowadzić do końca, chociażby małymi krokami. I ta książka ma za zadanie do tego właśnie zainspirować, bo opisuje losy ludzi, którym się udało. A udało im się, bo uwierzyli. Proste.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *